//////

Są tacy, którzy twierdzą, że w obecnych czasach czytelnictwo ulega ogromnym przeobrażeniom. Wynika to przede wszystkim z faktu, że coraz więcej ludzi przestaje kupować tradycyjne książki i bardziej interesuje się e-bookami. Aby móc z nich korzystać, ludzie ci zaopatrują się w tak zwane czytniki elektroniczne. Są to niewielkich rozmiarów urządzenia, w których pamięci zapisuje się właśnie kolejne pozycje książkowe. Oczywiście na rynku dostępnych jest obecnie wiele modeli takich czytników. Różnią się między sobą wyglądem, ale też właśnie pojemnością pamięci. Oczywiście wybierając swój czytnik, warto zwrócić uwagę właśnie na wielkość pamięci, ponieważ im jest większa, tym więcej książek można przechowywać na dysku urządzenia. Oprócz tego czytniki różnią się między sobą dostępnymi dla czytelnika funkcjami. Niektóre są wyposażone w kartę sieciową umożliwiającą bezpośrednie korzystanie z Internetu. Inne mają możliwości zaznaczania wybranych fragmentów czytanych książek, a jeszcze inne dodatkowo oferują możliwość dokonywania zapisków.

Odtwarzanie plików mp3 to w dzisiejszych czasach żaden problem. Wykorzystać do tego celu można z powodzeniem i telefon komórkowy – z tym jednakże zaznaczeniem, że w grę wchodzą tylko modele mające funkcję odtwarzacza mp3. Ponadto konieczne jest jeszcze dokupienie karty pamięci o odpowiedniej objętości. Dzięki temu w wielu różnych sytuacjach, mając do dyspozycji taki właśnie telefon, można wrzucić na uszy ulubione kawałki Blur, Linkin Park, H-Blockx czy jakiegokolwiek innego wykonawcy. Bardzo jest to przydatne zwłaszcza w trakcie podróżowania środkami komunikacji miejskiej, co w szczególności bywa wyjątkowo uciążliwe w dużych miastach. Jest to też o tyle wygodne i praktyczne, że nie trzeba kupować oddzielnych odtwarzaczy najlepsze mp3, skoro i telefon komórkowy znakomicie się w tej właśnie roli sprawdza.

Jednym z powszechniejszych trendów, jakie dokonują się w przemyśle elektronicznym, jest postępująca unifikacja urządzeń. Umożliwia to technika, która sprawia, że elektronika i wszelkie podzespoły elektroniczne, stają się coraz mniejsze, przy jednoczesnym zwiększaniu ich parametrów technicznych. Multimedia stają się coraz bardziej dostępne. To sprawia, że urządzenia, które kiedyś przeżywały rozkwit, obecnie skłaniają się do powolnego upadku. I ten proces zachodzi coraz szybciej. Jego doskonałym przykładem jest znikanie z rynku odtwarzaczy do przenośnej muzyki, czyli tak zwanych odtwarzaczy mp3. Kilkanaście lat temu, kiedy zastąpiły odtwarzacze CD i tradycyjne walkmany na kasety, były czymś, czego pożądali wszyscy. Umożliwiały w małym urządzeniu zgromadzenie tysięcy utworów, czego w żaden sposób nie potrafiły pierwsze telefony komórkowe. Ale szybki rozwój techniki sprawił, że obecnie coraz mniej osób jest skłonnych do używania osobno telefonu i osobno odtwarzacza mp3, bo jakość muzyki z telefonu nie odbiega od tej z odtwarzacza, a wygoda użytkowania jest o wiele większa.

Mitem jest pogląd, że wystarczy tylko inwestować w ba­dania i prace rozwojowe, aby otrzymać cenne wynalazki, nowe’ konstrukcje i technologie. Tak twierdzić nie można, pamiętać bowiem trzeba, że w twórczości naukowej decy­duje nie tylko zorganizowanie wysiłku i wielkość nakładów inwestycyjnych, ale w ogromnym stopniu indywidualność badacza. Czy tylko to? Nie! Również w grę wchodzi przypadek, twórcza intuicja.   Epoka wielkich odkrywców pracujących w szczupłych gronach wiernych uczniów wcale nie przeminęła bezpo­wrotnie. Dociekania zmierzające do odkrycia nowych kie­runków badań są i będą domeną nie tylko zespołów ba­dawczych, ale również badaczy całkowicie swobodnych w wyborze programu, metody i nawet… dziedziny!

Z myślą o  przyszłych korzyściach już od połowy lat pięćdziesiątych stacja eksperymentalna firmy Du Pont pracuje nad roz­wiązaniem zagadki: w jaki sposób rośliny pobierają z po­wietrza azot i przetwarzają go w amoniak. Dotąd firma • nie zarobiła na tych pracach ani centa, a badania są prowadzone nadal i każdego roku przeznacza się na ten cel w firmie Du Pont 110 min dolarów. W tym finansowaniu nie ma żadnej filantropa. Po prostu wprzęgnięto naukow­ców do rydwanu, który ma dotrzeć w rewiry bardzo in-chemik, H. Saint-Deville, . aby zainteresowa^ władze niezwykle lekkim metalem wykonaj ^ grzechotkę dla syna cesarza Napoleona III. Trzeb y ze strony uczonego różnych zabiegów dla pozyskania ce tym samym uzyskania państwowej pomocy dla swoich badań.

Z wielką niecierpliwością oczekują od naukowców * ostatecznych odpowiedzi, pełnych wyjaśnień, rozwi4zań . idealnie trafnych.    Kiedy-w roku .1971 na usypisku śmieci w Bochum znaleziono 2500 zasobników z cyjankami wystarczającymi’do    uśmiercenia. kilku milionów , ludzi, zwrócono się do najtęższych umysłów, z pytaniem: co czynić? Uczeni dali dość’     wymowną odpowiedź: me ma óbećnie.metody na pós1;ępo-  yranie z odpadami soli hartowniczych… Zagadnienie więc ‚ochrony życia ludzkiego przed niebezpiecznymi produktmi, przemysłowymi w rodzaju cyjanków pozostaje ly dalszym ciągu nie rozwiązane. A nie’jest to jedyne zadanie   wymagające ingerencji nauki i szybkich rozwiązań’.

Jakże często uczeni prżyjmują na siebie funkcje poradni. Radzą  i’proponują, jak i co trzeba zrobić, aby osiągnąć nakreślony cel, czy też znjienić.lub usprawnić. Co czynić — pytają naukdwców —’ dby – nie^ stepowiały pola w środko- , wej*Europie? Odpowiadają oitf z wyżyn Olimpu wiedzy: Nie należy wycinać lasów i -trzeba^ chronić zasoby wódy. * Porzekadło głostf,że dobrymi chęciami piekło jest..wy-‚ .brukowane.. Lasy’*,ustępują naporowi: rozrastającego się  przemysłu i aglomeracji miejskich, wodę zaś wypija coraz bardziej zurbanizowane i zińdustrializowane społeczeń­stwo.

Wobec tego znaleźli się i  tacy naukowcy, którzy  zaproponowali . zatrzymanie,: Wszelkiego postępu. Ale to ^ .tylko, jedna z tych dobrach rad, które nie mają praktycz­nie żadnego znaczdnia.* Kto bowiem, jest w ‚stanie^ zatrzymać dynamiczhy^ rpzwój cywilizacji technicznej, ktory charakteryzuje’coraz większa konsumpcja,, coraz silniejsze^ dążenie do osiągania wygody i luksusu? Kto powstrzy-ma ‚dążenie”’do coraz’_ większych: korzyści materialnych, • jakie daje; postęp naukowy, techniczny, i gospodarczy w bogatych krajach?Ludzie nauki/ jako najbardziej wtajemniczeni w zja­wiska przyrody^i świata, od czasu do czasu przypominają o konsekwencjach , postępu, ostrzegają przed „bombą de­mograficzną”, jnogącą:okazać, się najbardziej groźną dla ‘ rodzaju ludzkiego.

Ukazują widmo;, wzrastającego głotju i katastroficzny ‚brak  surowców, w przyszłości, jesli^ już ’ /dzisiaj nie zaczniemy-właściwie.’nimi gospodarować. Roz*– wój. techniki powodiije gwałtowny wzrost zapotrzebowania V na. bogactwa Ziemi. W ; roku 1970 .wydobyto na świecie 7 mld ton paliw (węgła, ropy . i gazu), a prognozy na rok 2000 pirzewidują-ich wydobycie na ponad .25 mld ton pa­liwa umownego . ‚pny tym wykorzystanie surowców .^mineralnych nie jes.t zadowalające. Odpady z jednego za­kładu mogłyby być surowcem dla innych fabryk. Czy jed- . nak i te opinie naukowców pozostaną w aferze idei? Przyszłość świata, stała się przedmiotem szczególnej tro­ski intelektualistów. Uczeni wyposażeni w , nowoczesne narzędzia. pracy, przede wszystkim w komputery, Zasta­nawiają się nad prognozami nie tylko dla roku 2000, ale wybiegają znacznie dalej w przyszłość.